,
27 lutegoZ Ĺźycia Saszek
Wildstein: wygrali zwolennicy "ręcznego sterowania"
http://m.onet.pl/_m/05c02f6491a3a355...4553db,5,1.jpg Odwołany prezes TVP Bronisław Wildstein uważa, że jego odejście to zwycięstwo zwolenników "ręcznego sterowania" telewizją. - Od początku byłem niewygodny dla tych ludzi w PiS, którzy uważali, że telewizja publiczna powinna być ręcznie sterowana i powinna być instrumentem politycznym. Jak widać, zdaje się, że to oni wygrali - powiedział Wildstein w rozmowie z TVP3. Ma nadzieję - mówił - że to zwycięstwo sprowadzi się jedynie do jego odwołania, ale telewizja nie zmieni charakteru. Choć - jak podkreślił - był atakowany przez wszystkie partie, za tytuł do chwały poczytuje sobie to, że był niezależny. Mówiąc o pełniącym obecnie obowiązki prezesa TVP Andrzeju Urbańskim, Wildstein powiedział: - Jest problem z Andrzejem Urbańskim, bo on jest politykiem, a wydaje mi się, że polityk nie powinien być szefem TVP. Ale nie chciałbym przesadzać, życzę mu jak najlepiej. Myślę, że zmieni kostium z polityka na szefa publicznej telewizji. Premier Jarosław Kaczyński powiedział wcześniej w publicznym radiu, że telewizji trudno odciąć się od politycznych wpływów i poprzedni prezesi TVP mieli powiązania ze światem polityki. Według premiera, Urbański byłby dobrym kandydatem na prezesa. Komentując te słowa Wildstein powiedział: - Jeżeli premier chce mieć taką telewizję jak za Kwiatkowskiego, tylko o innych wektorach, to wzdycham z żalu nad telewizją, bo to znaczy, że premier nie rozumie, co to znaczy TV publiczna. Mam nadzieję, że to jest pewna niezręczność wypowiedzi. Wyrok ws. Ultimo http://zet.pl/content/2007/02/27/spr...iwoscdobra.gif Sąd Najwyższy utrzymał we wtorek wyrok 25-lat więzienia dla Beaty Kamińskiej skazanej za zabójstwo Daniela Jaźwińskiego i postrzelanie jego żony w warszawskim sklepie "Ultimo" w 1997 r. Oddalił tym samym kasację obrońców skazanej. Obrońcy już zapowiedzieli skargę do Trybunału w Strasburgu. W tej sprawie odbyły się już trzy procesy w sądach I instancji - podczas dwóch Kamińską uniewinniono, mimo że Jaźwińska od początku wskazywała ją jako zabójczynię swojego męża. Oba wyroki uchylone zostały w postępowaniu apelacyjnym, a sprawa skierowana do ponownego rozpatrzenia. W lipcu 2005 r. zapadł niejednogłośny wyrok skazujący - utrzymał go w kwietniu 2006 r. warszawski sąd apelacyjny. Kamińska nie przyznaje się do winy. Była ekspedientką w sklepie "Ultimo", skąd została zwolniona za kradzież. Według ustaleń prokuratury i zeznań Jaźwińskiej (wówczas kierowniczki sklepu), kilka dni po zwolnieniu miała przyjść do sklepu i kilka razy strzelić do Anny Jaźwińskiej i jej męża Daniela. Miała też wziąć pieniądze z kasetki znajdującej się w sklepie - jednym z głównych dowodów w procesie był ślad zapachowy, który zachował się na tej kasetce. Mąż Jaźwińskiej zginął, ona sama została ciężko ranna. PiS uderzy esbeków po kieszeni http://rmf.fm/fakty/media/img/113/113962_mi.jpg PiS najbardziej boleśnie chce uderzyć w tych, którzy całe swoje zawodowe życie spędzili w peerelowskich specsłużbach. Takie osoby straciłyby nawet 90 proc. emerytury i wszelkie przywileje. O wyższej emeryturze mogliby marzyć tylko ci, którzy pozytywnie przeszli weryfikację lub pracowali w innych instytucjach. Dzisiaj często byli ubecy mają emerytury do 9 tys. zł. Jest to sytuacja, w której kat ma lepiej niż ofiara. Planujemy, aby obniżyć emerytury tym osobom do najniższej stawki za okres, kiedy służyli w służbach specjalnych PRL - mówi minister Przemysław Gosiewski. Przewodniczący komitetu stałego Rady Ministrów podkreśla, że w momencie, gdy ustawa wejdzie w życie, część esbeków będzie otrzymywać emerytury w wysokości ok. 600 zł. Obniżenie świadczeń to nie wszystko. Prawo i Sprawiedliwość chce także ograniczyć dostęp pracowników służb specjalnych PRL do stanowisk publicznych. W projekcie ustawy zapisano, że byli esbecy nie mogliby kandydować m.in. na radnych. Dokładna lista stanowisk – w obawie przed łamaniem konstytucji – jest jeszcze konstruowana i konsultowana z prawnikami. Akcja w Tatrach http://zet.pl/content/2007/02/27/Tatry_190.bmp Ratownicy TOPR- u poszukują dwóch 40-letnich turystów z Warszawy, którzy w poniedziałek wyszli ze schroniska na Hali Gąsienicowej i dotąd nie wrócili. Toprowcy sprawdzili już wszystkie pozostałe schroniska. Niestety na razie nie ma śladu zaginionych. Nagroda za bandytów http://zet.pl/content/2007/02/27/policja110.gif Do 150 tysięcy złotych wzrosła wysokość nagrody za pomoc przy złapaniu bandytów strzelających do właścicieli kantoru w Myślenicach. Policja poszukuje co najmniej trzech bandytów, którzy w ostatni czwartek zabili właściciela myślenickiego kantoru i jego syna. Ukradli całodzienny utarg. Podobnych napadów w południowej Polsce było już kilka, mogą mieć ze sobą związek - powiedział Dariusz Nowak z małopolskiej policji. Policja apeluje, do właścicieli kantorów, by do czasu złapania przestępców, byli wyjątkowo ostrożni i nie nosili przy sobie dużej gotówki. |