, Lech Kaczyński walczy w Berlinie o punkty dla PiS-u ļ»æ

Lech Kaczyński walczy w Berlinie o punkty dla PiS-u

Z życia Saszek
Niemcy nie maj? nic przeciwko temu, by Polak zosta? jednym z rzeczników Europejskiego Trybuna?u Sprawiedliwo?ci. Ale o mechanizmie z Joaniny nie chc? z nami rozmawia?
Takie s? efekty wczorajszej wizyty prezydenta Lecha Kaczy?skiego w Berlinie.

- Jeszcze trzy minuty temu ?wieci?o s?o?ce - takimi s?owami kanclerz Angela Merkel przywita?a polskiego prezydenta. Faktycznie, gdy tylko Lech Kaczy?ski wysiad? z limuzyny pod urz?dem kanclerskim, zacz??o pada?.

- Nasza rozmowa ma doprowadzi? szczyt UE w Lizbonie do sukcesu. Musimy przezwyci??y? ostatnie rozbie?no?ci co do tre?ci traktatu reformuj?cego - mówi?a Merkel w b?yskawicznym o?wiadczeniu dla dziennikarzy. - Jestem optymist? w tej sprawie - równie zwi??le odpowiada? Kaczy?ski.

To czwarta wizyta polskiego prezydenta w Niemczech i zarazem najbardziej nietypowa. Przygotowano j? w ci?gu zaledwie kilkunastu dni i to na wyra?n? pro?b? kancelarii polskiej g?owy pa?stwa.

Niemcy zgodzili si? przyj?? Kaczy?skiego na dziewi?? dni przed wyborami do Sejmu, bo ci?gle obawiaj? si?, ze Polska zerwie przysz?otygodniowy szczyt UE i zablokuje w ten sposób traktat reformuj?cy. Licz? na to, ?e dzi?ki szczerej rozmowie Merkel uda?o si? polskiego prezydenta od tego odwie??.

Niemiecka prasa nie ma jednak w?tpliwo?ci, ?e Lechowi Kaczy?skiemu bardziej ni? o przysz?o?? Europy chodzi o notowania PiS-u. - Kaczy?ski u?ywa Berlina jako sceny, z której prowadzi kampani? wyborcz? - pisze wczorajszy "Welt". "Berliner Zeitung" wylicza za?, ?e przyjazd Kaczy?skiego do Berlina ma obali? argumenty opozycji, ?e rz?d PiS doprowadzi? do mi?dzynarodowej izolacji Polski.

Co podczas 90-minutowej rozmowy z Merkel uda?o si? Kaczy?skiemu za?atwi?? Niemcy dalej nie godz? si? na to, by w traktacie reformuj?cym znalaz? si? zapis o tzw. wzmocnionym mechanizmie z Joaniny, który pozwala?by Polsce i innemu du?emu krajowi UE blokowa? niekorzystne dla siebie decyzje.

Takiego zapisu Niemcy nie chc? nawet w protokole przyj?tym po szczycie. - Kaczy?scy upieraj? si? przy Joaninie, bo wywalczyli j? podczas szczytu w Brukseli. Ma chroni? polskie interesy, ale to bro? obosieczna, któr? mo?na u?y? przeciwko Polsce, a ca?? UE doprowadzi? nawet do parali?u.

- Niemcy po prostu nie chc? wk?ada? pod stó? bomby zegarowej - komentuje Cornelius Ochmann z Fundacji Bertelsmanna. Czy wobec tego Polska b?dzie podczas szczytu stawa? okoniem? - My?l?, ?e ten szczyt zako?czy si? sukcesem - ocenia? po rozmowach polski prezydent.

Berlin nie ma jednak nic przeciwko, by Polsce przyzna? stanowisko rzecznika Europejskiego Trybuna?u Sprawiedliwo?ci. - To jest konkretny sukces, bo rzecznik ma bardzo du?y wp?yw na orzeczenia, jakie zapadaj? w Trybunale - mówi jeden z niemieckich dyplomatów. Podczas spotkania nie poruszano prawie w ogóle kwestii dwustronnych.

?ród?o: Gazeta Wyborcza

Link
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • zjiwho.xlx.pl