,
Adam Ma?ysz vs Martin SchmittZ życia Saszek
Adam Ma?ysz vs Martin Schmitt
Do Ma?ysza rzek? Schmitt: Adam, Ja do twoich nó?ek padam. Uni?enie chyl? czo?a, Jam przy tobie jest pierdo?a! Ho?d mój Adam przyj?? racz, Ja wysiadam a ty skacz. Do lamusa na ten sezon Chowam zatem kombinezon, Bo dostan? jeszcze ?upnia Od kole?ki twego Skupnia (albo mo?e od Skupienia?) ?egnaj Adam do widzenia. Ma?ysz na to rzek? w ripo?cie: Czy nie bedzie Martin pro?ciej Zamiast z aren ca?kiem znika? Do mnie przyjdz na czeladnika? Potrenujesz sezon, dwa I osiagniesz to co ja. Niesplamionym s?owem r?cze! Co ci szkodzi spróbuj niemcze. Europie chyba wstyd Kiedy prosi taki Schmitt. Unia pr??na i bogata W ?askach byle kandydata? Puent? parafraza taka: Przysz?a koza do ... Polaka. |
Podstrony
|