,
29 marzecZ Ĺźycia Saszek
Wielkie czyszczenie z symboli komunizmu
http://m.onet.pl/_m/191ba2c64e754e03...95be9,14,1.jpg W kilkuset miejscowościach w całej Polsce szykuje się rewolucja. Niedługo znikną ulice Świerczewskiego, Wasilewskiej czy Armii Ludowej. Oprócz wymiaru symbolicznego, dla ich mieszkańców będzie to miało też wymiar czysto praktyczny – tysiące osób czeka wymiana dowodów osobistych czy praw jazdy. PiS ma już przygotowaną ustawę „o usunięciu symboli komunistycznego panowania z życia publicznego”. Lada dzień druk wyląduje u marszałka Sejmu. Unieważnia ona wszystkie ordery, odznaczenia i tytuły honorowe przyznane przez władze komunistyczne w latach 1944-89 za szeroko pojęte propagowanie komunizmu. Usunięte, a przynajmniej zdjęte z widoku publicznego, zostaną pomniki, popiersia czy tablice pamiątkowe o takim charakterze (wyjątkiem te znajdujące się na cmentarzach czy w muzeach). - Konstytucja wyraźnie mówi, że nie można gloryfikować ideologii komunistycznej, niestety nie wszystkie samorządy sobie z tym poradziły. Ta ustawa je zmobilizuje, a jeśli nie, wojewoda będzie miał instrumenty, żeby to wyegzekwować – tłumaczy poseł PiS Zbigniew Girzyński. Jeśli władze samorządowe będą zwlekały np. ze zmianą nazwy ulicy, wojewoda sam ją wykreśli i nada nową. Choć ustawa o tym nie mówi, tysiące osób mieszkających w tych miejscach będzie musiało wymienić dowody osobiste i prawo jazdy. PiS nie policzył, ilu osób będzie to dotyczyć i ile będzie kosztować. Kto zapłaci za wymianę? – Moim zdaniem samorząd. Te i inne kwestie jeszcze uszczegółowimy – mówi Girzyński. Sztuczna skóra uratuje dłoń PIONIERSKA OPERACJA W GRYFICACH http://m.onet.pl/_m/fb1ccfcb06b2c4a7...bffb0,24,1.jpg Lekarze z Gryfic rekonstruują dłoń dwudziestopięcioletniego mężczyzny z wykorzystaniem integry, czyli "sztucznej skóry". Jak podkreślają, zabieg jest szansą na nowe, samodzielne życie, niestety jest bardzo kosztowny. To pierwsza tego typu operacja w Polsce. Anna Kalata zostaje http://m.onet.pl/_m/afcf3df84eb7d977...d91d6,14,1.jpg Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności dla minister pracy i polityki społecznej Anny Kalaty. Przeciw jej odwołaniu zagłosowało 215 posłów, za 191. Wniosek o wotum nieufności dla Anny Kalaty złożyła Platforma Obywatelska. Zarzucała jej brak kompetencji do kierowania resortem oraz to że nie posiada "elementarnej wiedzy o narastających problemach społecznych i nie bierze udziału w najważniejszych debatach parlamentarnych". Wniosek PO negatywnie zaopiniowały komisje: pracy oraz polityki społecznej. Przed głosowaniem w sejmowych kuluarach mówiło się, że także posłowie koalicji nie są zadowoleni z pracy minister Kalaty. Jednak w głosowaniu się to nie potwierdziło. Po ogłoszeniu wyników na sali rozległy się brawa. Platforma zdecydowanym liderem http://m.onet.pl/_m/93e6e99c14f75472...2c694,14,1.jpg Gdyby wybory parlamentarne odbyły się pod koniec marca wygrałaby je zdecydowanie PO z 35 proc. poparciem - wynika z najnowszego sondażu pracowni GfK Polonia dla "Rzeczpospolitej". To drugi sondaż z rzędu, w którym Platforma osiąga dużo lepszy wynik od Prawa i Sprawiedliwości. Na partię braci Kaczyńskich zagłosowałby co czwarty respondent. Kolejne miejsce zająłby sojusz Lewicy i Demokratów (8 proc.). Natomiast na granicy progu wyborczego balansuje Samoobrona. W Sejmie nie byłoby miejsca dla Ligi Polskich Rodzin (3 proc.) i Polskiego Stronnictwa Ludowego (2 proc). Czy Trybunał Stanu będzie sądził Emila Wąsacza? http://m.onet.pl/_m/8cf1ab63b1b1de15...8c30f,24,1.jpg Na wokandę Trybunału Stanu wraca dziś sprawa byłego ministra skarbu Emila Wąsacza. Sędziowie mają rozstrzygnąć, czy decyzja z listopada umarzająca postępowanie była słuszna. Sejm wnioskuje o ukaranie Wąsacza za nieprawidłowości przy prywatyzacji. Dzisiejsze posiedzenie rozstrzygnie, czy proces Emila Wąsacza przed Trybunałem w ogóle będzie prowadzony. W listopadzie sędziowie TS wyznaczeni do osądzenia tej sprawy uznali, że sejmowy wniosek o ukaranie byłego ministra nie spełnia wymogów formalnych. Jak wówczas stwierdzono, powinien on być sformułowany dokładnie według kodeksowych wymogów stawianych aktowi oskarżenia. W ustnym uzasadnieniu decyzji sędziowie wskazali wręcz, że dokument powinien wymieniać imię i nazwisko oskarżonego, informację, jakich i kiedy czynów się dopuścił, oraz jakie artykuły jakich ustaw w ten sposób naruszył. Decyzja składu sądzącego podlegała zaskarżeniu, marszałek Sejmu zdecydował o jego złożeniu. Przez dłuższy czas nie mogło ono jednak zostać rozpatrzone, bowiem Trybunał Stanu nie miał pełnego składu. Dopiero po jego uzupełnieniu mogła zostać wylosowana grupa sędziów do rozpatrzenia sejmowego zażalenia. To nastąpi właśnie dzisiaj. Sam minister wszystkie zarzuty uznaje za polityczne. - W czasie prac komisji sejmowej nie udowodniono mi żadnej winy, a jej działania od samego początku mają charakter polityczny - mówił Emil Wąsacz. Podkreślił, że w przypadku wszystkich tych trzech prywatyzacji "wybrano najlepsze oferty" i zostały spełnione wymagane prawem procedury prywatyzacyjne. |
Podstrony
|